Bruno Schulz to nie tylko wybitny polski prozaik i grafik, ale również krytyk literacki, malarz i rysownik. Pisarz pochodzenia żydowskiego urodził się 12 lipca 1892 roku w Drohobyczu, a zmarł w tym samym miejscu 50 lat później (19 listopada 1942). Autor „Sklepów Cynamonowych” został zastrzelony. Istnieje kilka różnych wersji tej historii i będzie jeszcze okazja je przedstawić w osobnym poście. Bruno Schulz uznawany jest za przedstawiciela modernizmu. Wiele jego dzieł przeszło do historii literatury, ale w świadomości przeciętnego człowieka z [...]
Bruno Schulz zostawił po sobie wbrew pozorom dość skromną spuściznę. Są to dwa tomy opowiadań – „Sklepy cynamonowe” i „Sanatorium pod Klepsydrą”, a także kilka innych utworów, które nie zostały włączone do tych pierwodruków. Artysta pisał jednak również szkice krytyczne, a także liczną korespondencję. Listy pisarza zostały wydane pośmiertnie w 1975 roku. W swoich opowiadaniach Bruno Schulz zajmował się głównie opisami życia małomiasteczkowych Żydów. W jego tekstach zaciera się granica pomiędzy tym co rzeczywiste i mitologiczne. Głównym bohaterem jest tutaj [...]
Jeśli chodzi o twórczość plastyczną, Bruno Schulz był tak naprawdę samoukiem. Jak już wspomniałam – żadnych studiów nie udało mu się ukończyć. Duża część pracy artysty pochodzi już z lat ’30. Wyjątkiem jest jednak najbardziej znane dzieło pt. „Xięga bałwochwalcza”, będące zbiorem grafik wykonanych techniką cliché-verre. Powstały one na początku lat ’20 i zostały wysoko ocenione między innymi przez Stanisława Ignacego Witkiewicza. Ich erotyczny wydźwięk był jednak również krytykowany. Xięga bałwochwalcza jest bowiem swego rodzaju erotycznym zapisem obsesji autora. Część [...]
Po wybuchu wojny Bruno Schulz zaprzestał pisania opowiadań. Autor próbował odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Cały czas jednak obawiał się o swoje życie i myślał nawet o ucieczce z getta. Nie dane było mu jednak przeżyć wojny. Śmierć nadeszła 19 listopada 1942 roku. Związane są z tym dwie różne historie. Jedna z nich mówi o tym, że Bruno Schulz wyszedł po chleb na drogę, gdyż miał już